Mój poranek pod palmami
Dziesięć pierwszych zdjęć zrobionych z miejsca, które przez najbliższe dwa tygodnie będzie moim azylem.
Nie mogłem się doczekać jak na nowym szablonie będę mógł wrzucać zdjęcia w wielkości takiej, że nie wszystkie mi się mieszczą na monitorze. Aż mi się nie chce ich komentować, zresztą większość z nich komentarza nie potrzebuje.
Codziennie niepublikowane na blogu zdjęcia będą pojawiać się także na Instagram. Możecie mnie tam śledzić lub po prostu zaglądać na prawą część bloga.

Jednym z moich niespełnionych marzeń, mimo wielu podróży do najpiękniejszych miejsc, jest znalezienie rajskiej plaży. Idealnej. Nigdy mi się to nie udało. Czy w tym roku będę miał więcej szczęścia? Jutro wam powiem.

To zdjęcie dobitnie pokazuje, jak wysokie są tutaj palmy.

Skromne śniadanie. Muszę jak najszybciej znaleźć wagę…

Hotel jest ogromny. Ja mieszkam w zamkniętej części, niedaleko plaży. Dziś udam się na zwiedzenia reszty posiadłości.
Po tych zdjęciach na pewno wiecie w jakim kraju jestem.